07 lutego raniutko wypiliśmy kawę i o 8.30 ruszyliśmy do Bornego Sulinowa na VI Zimowy Zlot Borne Sulinowo 2026 LEWIZNA. Dla nas to był czwarty zlot, w którym braliśmy udział.
Droga obok naszego domu pokryła się lodem.
Główne drogi były za to czarne bez lodu i szybko dojechaliśmy na teren zlotu
do Muzeum Militarnej Historii w Bornym Sulinowie.
O 11 planowany był wspólny wyjazd bezdrożami do tajemniczych podziemi, a dokładnie do Bunkra GÓRA ŚMIADOWSKA.
Nie była to zbyt długa trasa ale oblodzona i zaśnieżona a to zawsze stwarza trudność nawet dla aut 4×4.
Buchanka bez szwanku dojechała do celu.
Chętnych do zwiedzania bunkra było tak wielu, że do wejścia ustawiła się kolejka 🙂
Przeszliśmy dosyć szybko podziemną trasę. Było też wejście po drabince moja zmora 🙂
Bunkier okazał się bardzo ciekawy ale dokładnie zwiedzimy go w lecie.
Wyszliśmy po drugiej stronie bunkra.
Miłą niespodzianką było spotkanie z ekipą VW. Rozpoznali nas mimo upływu czasu. Mega zaskoczenie z naszej strony i jakieś ciepełko pojawiło się wokół serca na wspomnienie tego szaleństwa na zlotach VW.
Wróciliśmy na teren zlotu.
Trochę pojeździliśmy po tankodromie.
Stopień trudności ze wzgędu na zmrożenie piachu był minimalny. Zjedliśmy pyszną wojskową grochówkę. Spotkaliśmy się ze znajomymi z Koszalina. Kupili nowego kampera= większego..
Po 16 wszyscy uczestnicy zlotu zebrali się na TANKODROMIE w celu wykonania pamiątkowego zdjęcia całej militarnej rodziny.
Była zabawa na całego.
Na zakończenie wieczoru przeprowadzono nocne strzelanie wielkiego kalibru.
Strzelanie z ARMATY DYWIZYJNEJ D-44 kaliber 85 mm
Strzelanie z HAUBICO-ARMATY MŁ-20 kaliber 152 mm
Strzelanie z Czołgu T-72M.
Oj to było niesamowite widowisko. Dym, kolorowe race, huk, iskry. Jak zawsze organizatorzy wykazali się perfekcyjną organizacją. Ne zostaliśmy tym razem, na nocnej integracji zlotowiczów.
W przeciwieństwie do GS nie jestem wielkim pasjonatem militariów ale ta impreza tak bardzo przypomina nam klimatem Woodstock, że pomimo zimna nie rezygnujemy z niej. Dużo życzliwych, pozytywnie zakręconych ludzi, pasjonatów. Swoboda i pełen luz, uśmiech i radość ze spotkania. Do domu wrócilismy po 21 .