18.09. Czwartek Wyjechaliśmy z Konya nie tam gdzie chcieliśmy.
No nie ta droga po prostu. Mamy za sobą już 300 km w upale. Jesteśmy zmęczeni

Zatrzymujemy się na chwilę w Karawanseraj Sarıhan. Ten jest otwarty i urządzony dla turystów. Jest restauracja, eleganckie toalety.

Główny budynek zajmuje wielka hala z pamiątkami.

Ja też skorzystałam i kupiłam turecką pamiatkę z okiem proroka 🙂

Zostajemy chwilę dłużej jest tutaj gwarno, ale chłód w grubych kamiennych murach daje ulgę.

W najbliższej perspektywie mamy przejazd przez Góry Taurus i zjazd na interesującą nas drogę. Skrót przez góry, na wysokości ponad 2000 m.n.p.m. Droga wąska, kręta. Wioska za wioską wjeżdżamy pod górę.

Jeszcze kilka zakrętów i jesteśmy w wiosce Fasıllar położonej w górach, daleko od wszystkich dobrodziejstw cywilizacji. Raczej turyści tutaj nie zaglądają.

I niech żałują. Na zboczu jednej z gór otaczających wioskę znajduje się monument kamienny. Jego wykuwanie rozpoczęło się w XIII wieku p.n.e i nigdy nie zostało zakończone.

Monument leży obecnie na zboczu wzgórza, z którego rozciąga się widok na wieś.

Przedstawia dwa bóstwa z panteonu hetyckiego, stojące jedno nad drugim.

Wyraźniej widoczna jest postać górna – to hetycki Bóg Burzy. Jedna z jego nóg spoczywa na głowie lwa, a druga – na ramieniu bóstwa stojącego poniżej.

Ta mniejsza postać to Bóg Gór,

który stoi pomiędzy dwoma lwami.

Monument z Fasıllar wykuty został w jednym bloku skalnym. Waży około 70 ton, jego wysokość to 8 metrów, a szerokość – 2,75 metra. W przeciwieństwie do wielu znanych monumentów hetyckich, które wykuwane były w ścianach skalnych, monolit z Fasıllar wyrzeźbiono w bloku bazaltu wykutym z pobliskich kamieniołomów. Najprawdopodobniej jego twórcy zamierzali go przetransportować w inne miejsce. Docelowym miejscem dla monumentu z Fasıllar miało być święte źródło Eflatun Pinar. Jest ono oddalone od Fasıllar o 37 km – aż trudno wyobrazić sobie wysiłek logistyczny, wymagany do takiego przedsięwzięcia. Stoimy przed tym monumentem jak wryci.

Ale to nie wszystko, na ścianie skalnej położonej naprzeciwko monumentu i oddzielonej od wzgórza doliną, którą biegnie droga, znajduje się grecki relief nazywany Atlıkaya (czyli Skała z Koniem). Jesteśmy oczarowani, trudno trafić do tego miejsca, ale warto nadłożyc drogi. Liczący 3500 lat !!! pomnik Fasıllar, jeden z największych pomników skalnych na świecie jest dowodem na geniusz ludzkości. Nam ciężko było wjechać buchanką na to wzgórze, a co dopiero taszczyć tutaj wielki 70 tonowy głaz. Jeszcze dzisiaj chcemy dojechać do Eflatun Pınar.

Mijamy wioskę, w której uzupełniamy zapasy wody. Zbliżamy sie do Jeziora Beyşehira
Położone jest ono na wysokości 1116 m n.p.m., to duży słodkowodny zbiornik objęty ochroną Parku Narodowego.

W pbliżu jeziora 3500 lat temu hetyccy rzemieślnicy stworzyli sztuczny zbiornik wodny zasilany z pobliskiego źródła oraz wznieśli z kamienia potężny monument sakralny. Trachitowe bloki ozdobione zostały wyrzeźbionymi postaciami bóstw górskich i wodnych oraz mitologicznych stworzeń będących połączeniem postaci ludzkich i zwierzęcych.

Tworzy go 19 kamiennych bloków. W jego centralnej części przedstawieni zostali Bóg Burzy oraz Bogini Słońca, a nad ich postaciami znajdują się słoneczne dyski ze skrzydłami. Podstawę monumentu zdobią podobizny pięciu bóstw górskich oraz podziemnych. Płaskorzeźby bóstw podziemia posiadają otwory, przez które niegdyś płynęła woda. Cała przedstawiona na monumencie kompozycja może być interpretowana jako scena ilustrująca kosmos: niebiosa na górze, ziemia na dole, a pomiędzy nimi bogowie i dusze podtrzymujące nieboskłon .

Zbiornik wodny ma kształt prostokąta o bokach długości około 30 i 34 metrów. Jest otoczony niskim obmurowaniem. Na tym obmurowaniu, po obu stronach centralnego monumentu umieszczono symetrycznie reliefy przedstawiające Boginię Strumieni. . Wokół stawu znajduje się kilka innych rzeźb lub ich fragmentów.

Największą rzeźbą jest stojący protom czyli popiersie przedstawiające głowy oraz przednie części ciała trzech byków. Jest to miejsce kultu religijnego jedno z nielicznych, które przetrwało. Chodzimy po świątyni i czerpiemy energię ze żródła. Hettyci od 2000 roku p.n.e. zamieszkiwali tereny Anatolii, jednak do dziś nie wiadomo, skąd przybyli. szybko podbili zamieszkujący te tereny lud Hatti.

Co za niezwykłe wrecz magiczne miejsce i nie ma turystów.

Dopiero niedawno zbudowano w pobliżu charakterystyczną brązową bazę turystyczną.

Uzgodniliśmy z biwakującymi w pobliżu Turkami, że zostaniemy tutaj na noc,

Zaprosili nas na swój kocyk na herbatę tradycyjnie parzoną w dwóch czajnikach.

Magiczne miejsce o zachodzie słońca ożywa. Promienie słońca przesuwają się po tym niezwykłym ołtarzu i odbijają w wodzie. Z oddali dochodzi do nas nawoływanie imamma.

19.09. Piątek – wschód słońca u stóp źródła Eflatun Pınar. Jak zwykle śniadanie w towarzystwie inwentarza.

GS karmi czarne kury,

ja małe koty. Trudno rozstać się nam z tym miejscem, ale droga wzywa.

Wyżyna Anatolijska, którą przemieszczamy się od jakiegoś czasu jest bardzo róznorodna. Liczne pasma górskie, wulkany i jeziora tektonczne. I właśnie do takiego dużego jeziora ze słodką wodą powoli się zbliżamy.

Jezioro Egridir położone jest na wysokości 925 m.n.p.m. nie jest zbyt głębokie.

Wdłuż jego wysokiego brzegu rosną hektary sadów jabłkowych.

Właśnie trwa zbiór jabłek. Przyczepy wypełnione skrzynkami z jabłakmi zawożone są do licznych położonych przy drodze przetwórni.

Jadąc wzdłuż jeziora dotarliśmy do miasta Egirdir stolicy jabłek. Nie zatrzymujemy się tylko jedziemy prosto pod górę mijając akademię wojskową.

Dalej wybieramy skrót przez rolniczy teren. Rozkopana zakurzona droga i dziesiątki wielkich zielonych rur. Pewnie na wodę.

Mijamy kombinat ogrodniczy z jabłkami ,

Dużą cementownię i w końcu wyjeżdżamy na drogę do Denizli. Miasto położone jest w żyznej dolinie rzeki Büyük Menderes, to głównie ważny ośrodek przemysłu odzieżowego. Taniny bawełniane, wytwarzane są z lokalnie uprawianej bawełny. Omijamy misto i jedziemy prosto do Pamukkale. Tysiące turystów przyjeżdża tutaj dla Bawełnianego zamku Pamukkale.

Piękne białe tarasy w Pamukkale powstały z osadów wapiennych nazywanych od czasów rzymskich trawertynem. Ta porowata skała osadowa, zazwyczaj koloru białego, składa się z kalcytu i aragonitu i jest odmianą tzw. martwicy wapiennej.

Powstaje wskutek ubytku dwutlenku węgla z roztworu w momencie gdy wody podziemne wypływają na powierzchnię. Ciśnienie takiej wody gwałtownie spada, a z roztworu wytrąca się węglan wapnia.

Woda spływa w dół pod zboczu góry Cökelez, pozostawiając po sobie wapienne osady i wypełniając powstające w nich niecki. Szacuje się, że ten proces trwa nieprzerwanie od 14 tysięcy lat. Obecnie, wysoki na 160 metrów obszar pokryty osadami ma długość 2700 metrów, a jego szerokość to 600 metrów.

Jesteśmy na miejscu. Z daleka widać wielgachną białą skałę, po której wędruje sznur ludzkich mrówek. Parkujemy na dzikim parkingu i idziemy zobaczyć w czym rzecz. Odstraszyła nas cena biletów 35 Euro za wejście na skłę. Poszliśmy do parku przy okazji zwiedzając miejscowość.

Wielką skałę dobrze było widać, ciepła woda spływała do jeziorka.

Zabrałam na pamiątkę kawałek trawertynu.

Jest bardzo gorąco. Na wzgórzu z widokiem na skałę, w cieniu sosnowego lasku znależlismy wspaniałe miejsce na nocleg.

W nocy skałę podświetlono na różowo. Co za kicz.

Zaczęło wiać. Chowamy się do buchanki. Czas na relaks.

Galeria

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.